Thursday, February 28, 2013

Rozdział 1

Rozdział pisany przy tej  piosence http://www.youtube.com/watch?v=fQLKHXhSHno ;>

Szłam ulicami Londynu.Było około 14.00.Przeprowadziłam się tutaj zarazem spełniając moje marzenie już rok temu! Nie mogłam w to uwierzyć,ponieważ zawsze spotykał mnie zły los.
Nie miałam rodziców i wychowywała mnie ciotka.Nie miałam z nią najlepszych relacji.Uważała,że jestem wulgarna i wredna i taka byłam.Odkąd moja najlepsza przyjaciółka zdradziła mnie dla jakiejś grupy plastików.Zmieniła się nie do poznania...Więc skoro ona tak zrobiła to ja też.Zaczęłam chodzić na imprezy,przeklinać,palić papierosy...itp. Ciotka ze mną nie wytrzymywała więc postanowiłam przenieść się do Londynu.Ciotka bez wahania się zgodziła.Założyła mi konto w banku,dała kartę  przy okazji zostawiła dla mnie na koncie 20 tysięcy,bo była trochę nadziana.Nie miałam z nią od roku żadnego kontaktu.Przysyłała mi tylko co miesiąc 10 tysiaków.Nie powiem,że nie,ale pasowało mi to...
Starałam się unikać nowych znajomości,bo bałam się,że znowu ktoś mnie skrzywdzi.
Jak już wspominałam minął rok mojej przeprowadzki,czyli dziś były moje urodziny.Postanowiłam spędzić je chodząc po mieście SAMA.Nienawidziłam poznawać nowych znajomości,ani angażować się w związki.
Tak więc najpierw poszłam na London Eye. Uwierzcie,że byłam tu rok,ale ani razu tym nie jechałam? Dobra,nie ważne.Miałam lęk wysokości i nadal mam.Ale podeszłam do budki i kupiłam jedną przejażdżkę.Wsiadłam do wolnej "kabinki" i modliłam się,żeby nikt nie wsiadł już tutaj,bo chciałam sama rozkoszować się lękiem wysokości.Wyjęłam komórkę i spojrzałam na godzinę.Zostało 3 minuty.Proszę,proszę...-powtarzałam
Jak na złość usłyszałam jak ktoś kupuje bilet.Kurwa-powiedziałam pod nosem.Czekałam na mojego "towarzysza".W końcu drzwi się odsunęły i wszedł chłopak,który miał na sobie kaptur i ciemne okulary.Był też ubrany w bluzę.Co było dziwne,bo był po pierwsze 1 dzień wakacji,a po drugie było gorąco!Spojrzał na mnie i zdjął okulary.Przyglądał mi się tymi swoimi pięknymi zielonymi oczami.Nagle odetchnął z ulgą.Zdjął kaptur i poprawił sobie zabójczym ruchem swoje piękne kręcone włosy.Skądś go znałam,tylko skąd...
O ja pierdole!-pomyślałam-To ten z tych łan dajrekszyn,czy jakoś tak...Nie przepadałam za nimi.
Zaczęło się,bo poczułam jak unosimy się lekko do góry.Spojrzałam na niego.Gapił się na mnie.Gdy spotkaliśmy się wzrokiem uśmiechnął się do mnie.Jaki on ma zajebisty uśmiech...-pomyślałam-NIE! STOP! Nie myśl tak...Nie można ci angażować się w nowe znajomości,a poza tym to podrywacz i może mieć każdą,na pewno też nie podobam się mu...Moje rozmyślania przerwał jego piękny głos:
-Jak masz na imię?
-A co cię to obchodzi?-zapytałam obojętnym tonem.
-Spokojnie,spokojnie...tylko pytałem...-powiedział przepraszającym tonem.
-To nie pytaj...
Po 3 minutach znowu zapytał:
-Mogę usiąść obok ciebie? Lepiej widać widoki...-uśmiechnął się.
O nie nie...ja znałam te sztuczki,dlatego nic nie odpowiedziałam.Po chwili wstał i usiadł koło mnie.Co za debil!-pomyślałam.Poczułam,że się przysunął i ociera się swoim ramieniem o moje.Serce zaczęło bić mi szybciej...
-Jak masz na imię?-zapytał jeszcze raz.
-Lizzie...-burknęłam.
Zdziwił się,że mu odpowiedziałam:
-Ładnie,ja jestem Harry
-Wiem,kim jesteś...
-To czemu nie wrzeszczysz i nie skaczesz?-zapytał zdziwiony po raz drugi.
-Nie interesuje się tobą ani tym zespołem-powiedziałam szczerze.
Spodobało mu się to,bo się do mnie uśmiechnął.Kurwa powoli jego sztuczki zaczynały na mnie działać...
-Po co ze mną rozmawiasz?-zapytałam tonem bez emocji.
-Bo chcę cię poznać-wyszczerzył się.
-Nie,poprawka "Bo chcę cię przelecieć"...Tak teraz o wiele lepiej-powiedziałam naśladując jego głos.
-Właśnie,że nie,bo...-nie dokończył,bo akurat mieliśmy wysiadać.
Pospiesznie wstałam i wyszłam.Miałam nadzieję,że za mną nie pobiegnie.Ale najwyraźniej szczęście to nie moja działka:
-Zaczekaj Lizz!-wołał Harry.
Poczułam jak łapie mnie za rękę.
-Co chcesz?-burknęłam.
-Zaprosić cię na kawę-uśmiechnął się.
-Chyba śnisz-powiedziałam.
-No proszę...
Miałam mieszane uczucia i nie wiedziałam co zrobić.Zgodzić się czy nie?-myślałam.
Postanowiłam....






No właśnie co?Dowiecie się w kolejnym rozdziale nw kiedy ;D
Co do bohaterów czyli jak na razie tylko Lizzie,bo 1D to raczej wiecie jak wyglądają,użyjcie wyobraźni do stworzenia wyglądu Lizz ;> Ja opiszę ją w którymś rozdziale na pewno,ale możecie kreować ją sb sami :>
Jestem dumna z tego 1 rodziału xd Więc czekajcie ;>
Na koniec proszę dla was zdjęcie Harolda <3

Nowe opowiadanie !

Heejaa! Powracam,ale z innym opowiadaniem ;> Nie martwcie się będzie ono też o 1D tyle,że całkowicie inne,ale więcej nie zdradzę...;> Dzisiaj dodam pierwszy rozdział,ale nie wiem jakiej one będą długości ;> I nie wiem kiedy będę je wstawiać zobaczy się ;) A więc powinnam go dodać o 15 jeszcze dzisiaj! Pa ;3